czwartek, 11 sierpnia 2016
Muzeum Poczty
Druga mega ciekawa atrakcja to muzeum poczty. Klimatyczne eksponaty, dla kazdego wielbiciela epoki i steampunka. oryginalna lada pocztowa z poczatku XX wieku
Pojazdy listonoszy
Oryginalna centrala telefoniczna i przyklady przesylanych paczek. Jest nawet zywa kura w koszyku, obwiazana sznurkami.
Oryginalne aparaty telefoniczne
Centrala telefoniczna z 1912 roku
Leitha -cd
to pomieszczenie skuzylo jako schowek i wiezienie, jezeli jakis marynarz cos przeskrobal
Zbrojownia w obrotowej kopule
Kajuta kapitanska, wyglada milo, ale za sciana chodzily 2 potezne silniki parowe, bylo glosno i goraco
Poklad
Obrotowe dziala nie mogly strzelac do tylu bo znisCzyly by kuchnie, dlatego zamontowano 2 mniejsze wiezyczki z mniejszymi dzialkami
Glowne dzialo, widac odmierzone porcje prochu
Leitha Monitor Warship
Przypadkowo udalo nam sie trafic na 2 atrakcje, malo uczeszczane przez turystow. Pierwsza to jedyny tak odrestaurowany parowy statek wojenny klasy Monitor - nazwa od pierwszego takiego statku z wojny secesyjnej - USS Monitor. To w pelni metalowe, najlepiej uzbrojone jednostki rzeczne. Leitha, zanim trafila do marynarki Austro-Wegier, walczyla wlasnie w wojnie domowej w USA. Statek pozostawal w sluzbie na Dunaju az do 1918 roku, oczywiscie zmieniajac swoje uzbrojenie na bardziej nowoczesne. Obecna wersja uzbrojenia pochodzi z 1878 roku. Statek napedzany jest 2 silnikami parowymi, a ta kapula z dzialami obraca sie o 360 stopnii. Do jej obracania potrzebowano 12 osob - zaloga liczyla okolo 50 marynarzy. W kopule przechowywano pociski i ladunki prochowe. Dziala ladowane byly od tylu, jeden pocisk wazyl 20 kilo. Na statku bylo bardzo ciasno, wybierano niskie osoby ze wszystkich krajow cesarstwa, rowniez z Polski.
Bazylika sw. Stefana
Ogromna bazylika w samym srodku Pesztu. Mozna wejsc na kopule i podziwiac panorame miasta - co tez zrobilismy. W srodku jest tez spacjalna kaplica z relikwia swietego - dosyc dobrze zachowana dlon. A jak sie wrzuci pieniazka, to dlon jest dodatkowo podswietlana, zeby lepiej ja bylo widac. Taki znak czasow.
randka XXI wieku
plastikowe kubki podpisane imionami, absurdalnie droga kawa i nosy w smartfonach. w sumie nam sie podoba ;) ja jestem zaslodzony, doslownie i w przenosni :)
środa, 10 sierpnia 2016
Wichura, deszcze i Buda
W koncu chwila czasu, zeby napisac cos wiecej. Ostatnia noc na campingu zaczela sie najpierw wichura, w zasadzie wszystkie niezabezpieczone przedmioty lataly po campingu, namiot kolysal sie z boku na bok, ale wytrzymal. Rano do wiatru dolaczyl deszcz. Kolo 7 wykorzystalismy kilka minut przejasnienia na zwiniecie mokrego namiotu, szybki prysznic i w droge. O dziwo nie przemarznelismy w nocy, bo bylo stosunkowo cieplo w nocy, tylko ten wiatr.
Z namiotu wpadlismy w luksusy, basenik, ciepelko i mily apartament w centrum Budapesztu. Dzisiaj zwiedzalismy spokojniejsza czesc miasta, prawy brzeg, czyli Buda. Ze wzgorza Gellerta rozposcieraja sie wspaniale widoki na Pest. Warto bylo wjechac na Buda Castle kolejka, fajnie odrestaurowana, oryginalnie wybudowana w 1850 roku. Pod wieczor zaczelo padac, zla pogoda dogonila nas z Balatonu. Jutro zwiedzamy Pest, czyli lewy brzeg.
Z namiotu wpadlismy w luksusy, basenik, ciepelko i mily apartament w centrum Budapesztu. Dzisiaj zwiedzalismy spokojniejsza czesc miasta, prawy brzeg, czyli Buda. Ze wzgorza Gellerta rozposcieraja sie wspaniale widoki na Pest. Warto bylo wjechac na Buda Castle kolejka, fajnie odrestaurowana, oryginalnie wybudowana w 1850 roku. Pod wieczor zaczelo padac, zla pogoda dogonila nas z Balatonu. Jutro zwiedzamy Pest, czyli lewy brzeg.
wegierski street food
za rada kolegi sprobowalismy langosa, panie, to ciasto smazone w glebokim oleju, zoladek ledwo przezyl
wtorek, 9 sierpnia 2016
Co tam schody
W tym teamie, nie ma slabych panienek, nie wolno pomagac w dzwiganiu rowerow, bo jest obraza i spada satysfakcja z pokonywania wlasnych slabosci. Mowiac inaczej, jak sie samemu da rade, to radocha wieksza, co widac na zdjeciu :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)